niedziela, 26 lutego 2017

Stare Wierchy na biegówkach

Przy schronisku na Starych Wierchach byłem już z milion razy, ale jakoś je lubię, lubię też niebieski szlak z Rdzawki (Obidowej), który jest idealny na rozruch po zimie. Kiedyś dawno temu pokonywałem go na ski-turach (tu), teraz po zmianie sprzętu zdecydowałem się wypróbować na nim biegówki. 

piątek, 13 stycznia 2017

Podsumowanie 2016

Kolejny rok za nami, kolejny niezbyt intensywny, ale sporo obowiązków zawodowych i poza zawodowych spowodowało, że myślami byłem gdzie indziej. Dodatkowo Światowe Dni Młodzieży w Krakowie uniemożliwiły nam wyjazd na ferraty. Mimo tych przeciwności losu kilka marzeń udało się spełnić i odwiedzić kilka ciekawych miejsc. 

Na początek spełniliśmy marzenie Słonia i skoczyliśmy na 3 dni w Bieszczady. Zdobyliśmy Tarnicę, byliśmy u źródeł Sanu i przeszliśmy się Połoniną Wetlińską

Potem przyszedł czas na marzenie Klusi i jej pierwsza ferrata. Wybór padł na coś prostego z uwagi na ciążę.

Po drodze do mojego marzenia odwiedziliśmy jeszcze Norwegię i Gråkallen. I wreszcie na koniec roku przeszliśmy się Ścieżką Króla, która po remoncie niestety nie jest już tym czym była.

Co przyniesie 2017? Zobaczymy. Mam nadzieję, że dużo pozytywów i kilka ciekawych wypadów, ale planów nie ma jeszcze żadnych.


poniedziałek, 26 grudnia 2016

Życzenia

Wszystkim czytelnikom życzę spokojnych, wesołych, rodzinnych Świąt. A w 2017 dużo zdrowia, udanych wypadów i tyle samo powrotów co wyjść.

Qho

środa, 14 grudnia 2016

El Caminito del Rey

Dawno, dawno temu, gdy kamienie były jeszcze drewniane trafiłem na filmik z przejścia El Caminito del Rey. Oglądnąłem go kilka razy i stwierdziłem, że fajnie by było się tam wybrać. Niestety informacji praktycznych na temat tego szlaku było jak na lekarstwo, ale głębiej szperając nawiązałem kontakt z ludźmi, którzy tam byli. Chłopaki okazali się pomocni, a jako, że planowali kolejne przejście miałem dostać info po powrocie czy coś się zmieniło. Niestety zmieniło się i to bardzo dużo - policja egzekwowała zakaz wstępu, po kilku wypadkach śmiertelnych podczas prób przejścia i ich wyprawa wróciła z mandatami na kwotę ponad 100 euro na głowę każdy. Więc pomysł naszego wyjazdu upadł. W 2013 natrafiłem na informację, że planowana jest modernizacją szlaku, w 2015 widziałem zdjęcia z nowego otwarcia, a w tym roku podczas małego wypadu do Andaluzji udało mi się wreszcie odwiedzić El Caminito del Rey.