czwartek, 23 czerwca 2011

Francuskie MRE


Na pierwszy ogień w moich testach poszły francuskie racje żywnościowe. Niestety są one słabo dostępne, na allegro ma je tylko jeden sprzedający i to nie zawsze. Cenna bywa różna, ja kupiłem  za 26zł + przesyłka. Poszczególne zestawy różnią się miedzy sobą daniami na ciepło reszta pozostaje w zasadzie bez zmian. Ja zrecenzuje Menu Nr.11, czyli pasztet leśny, wieprzowina z ziemniakami i danie z kaczki. 


 Francuskie racje żywnościowe.

 
Cała racja zapakowana jest w tekturowe pudełko, waży około 1,7 kg i ma zapewnić ok 3200 kalorii. W środku znajdują się dwie duże puszki, każda po 300g są to dania główne, które podgrzewa się je na dołączonej do zestawu kuchence na paliwo stałe. Po zjedzeniu jednej takiej puszki w połączeniu z sucharami człowiek jest najedzony. Oba dania były bardzo smaczne, wyglądały apetycznie i kusiły zapachem.

Kolejnym elementem racji jest zupka w torebce, taki gorący kubek. Trafiłem na pomidorową i szczerze powiedziawszy najlepsza zupką tego typu, jaką kiedykolwiek jadłem. Jedynym mankamentem to brak w niej jakiegoś dodatku np. grzanek. 

Dalej w pudełku znalazłem dwie mniejsze puszeczki. Pierwsza o masie 125g okazała się budyniem czekoladowym, jak na mój gust ciut za słodkim. Druga mniejsza o masie 78g to normalny, dobry pasztet, bez żądnych fajerwerków. 


Białe duże opakowanie wypełnione jest sucharami. Pakowanymi w pięć paczuszek po cztery sztuki, ich łączna masa wynosi 250g. W opisywanej racji dwie paczuszki są na słodko i trzy na słono. Co do smaku nie mam za dużo do napisania, są po prostu zjadliwe.

Jako uzupełnienie dziennego zapotrzebowania na kalorie armia francuska zafundowała swoim żołnierza trochę słodyczy, czyli batoniki, cukierki gumy do żucia. Tutaj sytuacja jest podobna jak w przypadku budyniu -wszystko ciut za słodkie jak dla mnie, ale ogólnie dobre. 

Ponadto w skład racji wchodzi jeszcze torebka kakao, śmietanka w proszku, herbata, kawa, cukier, przyprawy, chusteczki, zapałki. Ciekawymi dodatkami jest sześć tabletek do uzdatniania wody i oranżada w proszku –po prostu pyszna:)
 
Ogólnie, jedzenie bardzo dobre, można sobie pojeść, naprawdę polecam. Jedyne, do czego można się przyczepić to jak na mój gust sucharów mogłoby być tak o 4 sztuki więcej.

PS.
Test MRE US Army robiłem tu.
A test MRE brytyjskiego tu.
 


7 komentarzy:

  1. Witam, jak się nazywa sprzedawca tych specjałów?

    OdpowiedzUsuń
  2. Teraz miałem dopiero możliwość sprawdzenia –sprzedawca nazywa się afta4, aktualny tytuł aukcji to: racje żywnościowe francuskie - 2012 rok + gratis

    OdpowiedzUsuń
  3. Albo coś się zmieniło, albo coś dziwnego się stało.... w Menu 11 powinno być fondu (serek do podgrzania) zamiast deseru czekoladowego.
    Opis rzeczowy, z tym że zachęcam do spróbowania innych racji: różnią się nie tylko zawartością puszek ale i sucharkami (ciekawe że mi zawsze sucharki zostawały i czasem trafiałam na 2 zafoliowane rządki sucharków kwadratowych, zawsze jednak były osobno słone i słodkie). Ogólnie francuską rację uważam za jedną z najlepszych dostępnych.... przynajmniej smakuje normalnie. Co do ceny: 26zł obecnie to super cena, niektórzy chcą za jedną 40zł plus przesyłka, optymalnie jest 35, a w dobrych czasach było dużo dużo taniej....
    pozdrawiam XiE

    OdpowiedzUsuń
  4. Z tego co się orientuje to racje różnią się nieznacznie miedzy sobą w zależności od roku produkcji stąd pewnie w moim zestawie deser czekoladowy a nie fondi:) Do dziś próbowałem już kilku innych zestawów i wiem, że różnią się detalami ale w smaku są zawsze dobre. A cenna zwykle zależy od tego jak długi jest termin ważności...

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdzie kupiliście te racje

    OdpowiedzUsuń
  6. Allegro -niestety francuskie racje dostępne są tylko okresowo.

    OdpowiedzUsuń
  7. http://allegro.pl/sklep/1674490_camouflage-shop?id=1674490&p=2
    Facet nie ma wystawionych tych racji teraz na Allegro, ale regularnie je ściąga i można u niego je zamówić. Cała nasza ekipa się u niego zaopatruje w Francuskie MRE. Cena około 30 zł i duży wybór menu.

    OdpowiedzUsuń