czwartek, 15 września 2011

Podsumowanie +Bonus

Na ostatni dzień wyjazdu mieliśmy zaplanowaną ferratę dei Finanzieri, niestety deszcz padał całą noc, a ranek co prawda powitał nas słońcem, ale z uwagi na to że prognozy pogody nie wróżyły nic dobrego zdecydowaliśmy się na powrót do domu. Niestety po drodze trafiły nam się korki na lokalnych drogach we Włoszech i Austrii, oraz źle oznakowany objazd w Bielsku Białej, co spowodowało że jechaliśmy 14h.

Wyjazd uważam za bardzo udany, pogoda poza ostatnim dniem nam dopisywała, Dolomity jak zwykle piękne. Same ferraty tym razem były zacznie trudniejsze technicznie od tych pokonanych ostatnio, ale dostarczyły wiele satysfakcji. Mam nadzieję, że w przyszłym roku  uda mi się przejść kilka następnych, nie koniecznie we Włoszech.

Jako bonus wrzucam wykresy z programu Sports Tracker pokazujące mniej więcej jak wyglądały nasze przejścia. Czasy wygenerowane przez program są niższe od rzeczywistych ponieważ Jendras wyłączał telefon na każdym postoju.

Via ferrata Brigata Tridentina –tu Jendras uruchomił pomiar dopiero u stóp ferraty.

Via ferrata Cesare Piazzeta z wejściem na Piz Boe.

Via ferrata delle Trincee –Punkt startu to górna stacja kolejki. Niestety padła nam bateria w komórce podczas zejścia, więc wykres jest nie kompletny -od tego miejsca schodziliśmy jeszcze tak 1-1.5 h.

Via ferrata delle Mesules –ostatni odcinek do przełączy Jendras pokonał stopem, dlatego ta kosmiczna prędkość.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz