poniedziałek, 26 lutego 2018

Na biegówki z Krakowa - Las Bronaczowa

Zima nas w tym roku nie rozpieszcza, śniegu jak na lekarstwo, ale po ostatnich opadach wyrwałem się z kolegą na szybki niedzielny rozruch do lasu Bronaczowa. 


Ten niewielki kompleks leśny na południe od Krakowa nigdy nie zwrócił mojej szczególnej uwagi. Wszystko zmieniło się w ostatni weekend. Po kilkudziesięciu minutach jazdy przez Skawinę i Radziszów zatrzymaliśmy się na parkingu leśnym, skąd wyruszał pieszy szlak spacerowy numer 10 opisany jako łatwy. Ogólnie cały lasek poprzecinany jest szlakami pieszymi i rowerowymi. My jak zwykle trochę pobłądziliśmy, gubiąc gdzieś znaki i zamiast 4km pętli zrobiliśmy tylko 3km.  Widzieliśmy za to spore stado dzików przebiegające niedaleko nas.  

Cały wypad to była jedynie szybka niedzielna wycieczka, by zaostrzyć apetyt przed obiadem, ale Las Bronaczowa jest miejscem, które strasznie przypadło mi do gustu i pewnie jeszcze tam wrócę, by poznać je lepiej. Na koniec log ze Sports Trackera, który mocno poprzycinał naszą trasę -log.


2 komentarze:

  1. Super wpis, bardzo ciekawie się czytało :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam dokładnie analogiczne odczucia :)

      Usuń