poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Sucha Bela -Słowacki Raj

Po ostatniej wizycie w Słowackim Raju byłem pewny, że muszę tam wrócić. Wtedy wybraliśmy się na Przełom Hornadu, a tym razem postanowiliśmy przejść wąwóz Sucha Bela. Jest to najczęściej odwiedzana przez turystów część Słowackiego Raju - w sezonie nawet 1000 osób dziennie. Największym utrudnieniem podczas budowy szlaku były wodospady Misowe, których wysokość dochodzi do 30m. Do lat 50 ubiegłego wieku, obchodziło się je lasem. Potem zostały zamontowane drabiny, które znacznie uatrakcyjniły trasę. Aktualnie cały szlak pełen jest różnorakich sztucznych ułatwień (np. stupačky).

Aby uniknąć tłumów, wybraliśmy się tam już w kwietniu, do tego w środku tygodnia. Prognozy były optymistyczne - chłodno, ale bez opadów. Trasa minęła pod znakiem pięknych tatrzańskich widoków i po 2h 40 min jazdy z Krakowa, dotarliśmy do parkingu w Podlesoku. Na miejscu okazało się, że Słowacy nie spodziewają się jeszcze turystów. Uniknęliśmy dzięki temu opłaty parkingowej i konieczności zakupu biletów wstępu.